Sposób, by dziecko jadło zdrowo na zdrowie w rękach mamy
Zdrowe odżywianie

Szybki Murzynek owsiany bananowo-marchewkowy. Jeden prosty sposób, by dziecko jadło zdrowo.

Słuchajcie, im dziecko starsze i bardziej rozumne, tym trudniej kontrolować to, co zajada… Jednak jest na to mega proste rozwiązanie i ja nie przyjmuję wymówek. Jeśli czegoś nie ma w domu, to nikt z członków rodziny nie będzie tego jadł. Kupimy cukierki, zjemy je. Kupimy batony, wcinamy, dziecko widzi i samo też po nie sięga.

Gdy czegoś nie ma w naszych kuchniach i szafkach, jest chwila marudzenia, może nawet awantura, ale mija prędzej czy później. Nawyki i smaki z dzieciństwa zostaną na całe życie, pamiętajcie.

problemy z żywieniem dziecka na zdrowie w rękach mamy

Dziś słyszałam opowieść jednej mądrej kobiety, której wnuczka bardzo lubi parówki i właśnie je zażyczyła sobie na kolację. Wybrała w sklepie te z najlepszym składem i wieczorem przyrządziła wnuczce, bo akurat u niej nocowała. Księżniczka prosiła też bardzo o ketchup, ale Babcia nie miała go w domu. Po godzinie zastanawiania się nad parówką, dziewczynka zjadła ją z jakimiś warzywami zamiast czerwonego sosu z glutaminianem sodu, bo w sumie była głodna.

Następnego dnia dostała od Mamy ketchup, gdy tylko o niego zapytała.

Tu mamy przykład, kiedy Babcia jest bardziej świadoma i otwarta w kwestii odżywiania niż Rodzice.

Często Dziadkowie (wybaczcie moi kochani, ale taka jest prawda) albo inni członkowie rodziny działają odwrotnie. Kupują dzieciom słodkości, pomimo, że rodzice (otwarcie) starają się tego nie praktykować

Kręcą nosem, gdy tłumaczycie, że nie dajecie dziecku słodyczy. Powtarzają: ,,Odbieracie mu dzieciństwo”, ,,W przedszkolu i tak zacznie jeść słodkie, bo inne dzieci będą przynosić”, ,,Wydziwiacie”, ,,Kiedyś dzieci jadły…” Naprawdę nie chcę mi się komentować tego ostatniego argumentu, ale napiszę odnośnie przedszkola. Czy to nie jest czasami taka wymówka i zganianie na innych? Przecież dzieci tam nie dostają słodyczy od przedszkolanek, tylko od rodziców albo właśnie od dziadków.

Zastanawia mnie też fakt pojmowania słodyczy jako synonimu dzieciństwa i szczęścia. Przecież da się inaczej…  Napiszcie proszę, co Wy sądzicie na ten temat.

Łapcie też obiecany przepis na zdrowe ciacho, a w kolejnym wpisie wymienię, co można podarować dziecku zamiast śmieciowego jedzonka. 

brownie owsiane bez cukru na zdrowie w rękach mamy

Prosty przepis na murzynka bananowo-daktylowego z mąki owsianej:

– szklanka mąki owsianej, łyżka mąki ziemniaczanej

– łyżeczka proszku do pieczenia i sody

– przyprawy: sól, cynamon, kardamon

-kakao, 2-3 łyżki (alergik może zastąpić je karobem)

– rozpuszczony olej kokosowy – 3 łyżki (albo masło)

– woda, jeśli ciasto jest za suche

-rozgnieciony banan

-starte jabłko

-starta marchewka

– pasta daktylowa (namoczone daktyle na 30 minut, potem zblendowane) – ok. pół szklanki

– jajko

Wszystko razem wymieszać łyżką i piec około 40 minut w 180 stopniach w małej keksówce wyłożonej papierem.

Można też zrobić polewę albo posypać ciasto kakao czy pudrem.

Ciasto wychodzi wilgotne, jak Brownie. Jeśli użyjecie innej mąki, wyrośnie wyższe i prawdopodobnie bardziej suche. Możecie dodać ksylitolu/erytrolu/syropu klonowego, ale daktyle i owoce dają sporo słodyczy.

To ulubione ciasto Tosi i zajada się nim mówiąc ,,pycha”. Chyba w takim wypadku jej nie krzywdzę i nie odbieram dzieciństwa….?!

Sposób, by dziecko jadło zdrowo na zdrowie w rękach mamy

Szerz zdrowie i podaj ten wpis dalej. 

 

Ewa Kołodziejczyk – fizjoterapeutka, trenerka personalna, żywieniowiec i szczęśliwa MAMA!

 

 

Będzie mi miło, jeśli polubisz mój Fanpage na Facebooku.

Znajdziesz mnie też na Instagramie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.