Macierzyństwo

Czy warto zabierać dziecko w podróż?

Chyba nie ma nic piękniejszego niż odwiedzanie nowych miejsc, poznawanie świata i innych kultur oraz oderwania się od codzienności. Jeszcze fajniej, kiedy możemy umożliwiać to dziecku.

Pisałam już o wyjazdach z Tosią. Wymieniałam swoje za i przeciw. Nie miałam dobrych wspomnień ze wspólnych wypraw, aż do dziś, ale o tym później…

Dziś zapytałam pani pedagog, czy podróże mają wpływ na rozwój dziecka?

„Oczywiście, że tak.

Głównie po 3 roku życia.

Nigdzie, w tak krótkim czasie, dziecko nie będzie miało okazji, aby nauczyć się tyle, ile podczas rodzinnej wyprawy…

  • Uczą one samodzielności i pozwalają poznać samego siebie – swoje mocne i słabe strony. Przydzielenie zadań dziecku, takich jak pilnowanie znaków szlaku na drzewach, dbanie o swój plecak- pakowanie go, noszenie, zmywanie po sobie – to budowanie pewności siebie. Oczywiście polecenia muszą być dostosowane do wieku dziecka. 
  • Zaspokajają potrzeby:

 – obserwacji, analizy i oceny zjawisk przyrodniczych i społecznych.

Kształtowanie umiejętność obserwacji, gromadzenia faktów oraz wyciągania wniosków, czyli uważne obserwowanie, jest ważniejsze dla rozwoju dziecka niż najnowocześniejsze zabawki ( o nich też tutaj ).

– kulturalne – poczucia piękna, poznania, przeżycia przygody, zmian. Dzieci odczuwają silną potrzebę poznania i zobaczenia miejsc które znają z książek czy filmów

 – kontaktów towarzyskich – Dzieci podróżując stają się odważniejsze i pewniejsze w kontaktach z nowo poznanymi ludźmi.

 

  • Uczą dostosowywania się do zmian – bezpieczeństwo to dla dzieci dom i obecność rodziców. Wyjazd oznacza inny rozkład dnia i nowe otoczenie. W trakcie podróży rodzice mogą obserwować swoje dziecko, jak odnajduje się w zupełnie nowym dla niego środowisku. Mogą je wspierać, gdy jest nieśmiałe, czy pełne obaw. Podróże pozwalają dzieciom zmierzyć się ze strachem i go oswoić.

 

  • Pozwalają na odkrycie że nie jest się w centrum zainteresowania wszystkich ludzi, a świat to nie tylko dom, podwórko czy przedszkole i znani koledzy. Są ludzie i rzeczy, które funkcjonują bez jego udziału.

 

  • Na wyprawach często pojawiają się takie sytuacje, w których dziecko musi się dostosować do innych, co uczy je przede wszystkim pokory.

 

  • Maluch podczas wycieczek wzbogaca słownictwo – w ciekawym otoczeniu zadaje znacznie więcej pytań ( Powinniśmy uzbroić się w cierpliwość i odpowiadać na nie, wskazując wybrane przedmioty, ucząc nowych słów ).

 

  • Dziecko zaabsorbowane przyrodą, chłonie wiedzę lepiej niż w domu czy w szkole. To świetne warunki do treningu pamięci, ale też ortografii poprzez zapamiętywanie np. nazw szczytów. Obserwowanie kształtów i zależności ( czy droga jest prosta, równoległa do strumienia czy przecina go ) rozwija myślenie matematyczne.

 

  • To najlepszy sposób na uwrażliwienie dzieci na piękno i konieczność ochrony przyrody – dbania o środowisko, nie zaśmiecania go.

 

 Obecność rodziców oraz ich aktywne uczestnictwo w czasie wspólnych podróży to podstawa, która zagwarantuje rozwijanie u dziecka tych wszystkich cech.

 

Jeśli będą się oni zachwycać się jakimś widokiem, to dziecko też będzie. Gdy  będą opowiadać o różnych, fascynujących miejscach, to ono na dłużej je zapamięta.

Poza tym podróże zbliżają rodzinę do siebie.”

 Szerokiej drogi!

Katarzyna Półkotycka – podróżniczka i pedagog.

 

Jeśli interesuje Cię rozwój dziecka, zdrowie i los innych rodziców, to subskrybuj bloga, obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie. 

Przeczytaj też:

,,Jest nadzieja. Porównanie wakacji z dzieckiem 5 i 16 miesięcznym”

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.