Zdrowe odżywianie

Zdrowe i skuteczne odchudzanie kontra dieta cud. Jak Martyna zrzuciła 8 kg?

Martyna próbowała w swoim życiu wielu diet. Decyzje podejmowała pod wpływem emocji: Będę jeść same warzywa i owoce. Szybko schudnę.

Były to raczej głodówki Nie przynosiły długotrwałych efektów. Waga wracała.

Znasz to?

Dlaczego diety cud nie działają ?

– Bo, tak jak leki przeciwbólowe, nie usuwają przyczyny. Powodują krótkotrwałą zmianę w odżywianiu, po której wraca się do starych nawyków.

– Są zazwyczaj monotonne i nie zgodne z naszym stylem jedzenia – nie uwzględniają potraw, które najbardziej lubimy.

– Uwzględniają niewiele składników i powodują niedobory w organizmie, np. Dieta Dukana…

– Są niskokaloryczne, nie mamy na nich energii

 

POZA TYM nasz organizm się broni :

Zwalniając metabolizm – gdy wrócimy do starego sposobu odżywiania, zaczynamy z jeszcze wolniejszą przemianą materii i skłonnością do tycia

Odkładając nadmiar tkanki tłuszczowej na zapas, a pozbywając się wody!

Spalając mięśnie zamiast tłuszczu – potrzebuje kalorii do pracy wszystkich narządów i procesów, np. oddychania i krążenia, a na diecie cud dostaje ich za mało z pożywienia.

Gdy mamy mniej tkanki mięśniowej, nasz metabolizm dodatkowo zwalnia.

 

Martyna zainspirowała się moimi wpisami.

Stopniowo zmieniła swój styl jedzenia i zastosowała kilka trików oraz kluczowych zasad (Przeczytasz o nich tutaj, a tu o sposobach Francuzek na szczupłą sylwetkę ).

Udało jej się schudnąć ponad 8 kg (w czasie dwóch miesięcy). 

Zaczęła się więcej uśmiechać i odsłaniać trochę ciała. Nie pochwala się tu epatowania nagością, ale miło jest móc pozwolić sobie na spódniczkę w upał, prawda?

Ciągłe maskowanie się jest męczące. Zresztą – nie mówimy o samym wyglądzie.

Poprawa samopoczucia i zdrowia to efekty takich zmian.

 

Jak ona opisuje swoje zmiany?

 

,,Jem przede wszystkim dużo warzyw i owoców, a mało zapychaczy typu chleb, ziemniaki, czy makaron”.

 

,,Pozwalam sobie na słodycze, żeby nie było ,,efektu zakazanego owocu”.

,,Zdarzają mi się niezdrowe lub bardziej kaloryczne potrawy, ale staram się je łączyć ze zdrowymi i lżejszymi, by wyrównać końcowy efekt”.

Jedzenie i przygotowywanie takich potraw sprawia radość i satysfakcję. Daje więcej energii, a mniej wyrzutów sumienia.

Pozostaje dołączyć sporą dawkę aktywności fizycznej i figura na lato gotowa.

Zainspiruj się do walki o lepsze ciało. Nie na lato. Na zdrowie.

Jeśli chcesz wiedzieć, co dalej z Martyną… lub

zwyczajnie miło Ci się czytało i uważasz, że moje treści mogą być dla Ciebie przydatne, to nie bój się – subskrybuj bloga ( przycisk po prawej stronie), obserwuj instagram lub polub fanpage na FB. Bądźmy w kontakcie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.