Macierzyństwo

Nocne karmienia. Kiedy i jak odzwyczaić od nich dziecko?

Idealny moment na zakończenie karmienia piersią jest wtedy, gdy u dziecka zaniknie potrzeba ssania. U niektórych w wieku 9 miesięcy, u innych powyżej 3 roku życia.

Ten temat jeszcze mnie nie dotyczy, ale chciałabym ograniczyć nocne karmienia mojej córeczki.

Po roku, dziecko nie musi już jeść w nocy dla optymalnego rozwoju. Jest to już tylko ( albo i aż? ) przejaw potrzeby bliskości mamy i skojarzenia tej czynności z zasypianiem.

Bo choć spanie z dzieckiem jest wspaniałe, to niestety konieczność karmienia go w nocy ma sporo niedogodności. Przede wszystkim – Twój sen jest przerywany. Musisz być stale w domu w porze, gdy maleństwo już śpi. Nie dla Ciebie wyjazd na dwudniowe szkolenie czy babski weekend ( co się wtedy dzieje z Twoimi piersiami?! ).

Czy da się jakoś łagodnie odzwyczaić nasze dziecko od nocnego ,,podjadania” ?

Czy w ogóle jest to coś złego? Czy trzeba z tym walczyć?

Nie. Ta potrzeba dziecka minie samoistnie. Jednak jeśli:

  • Odczuwasz brak snu i w ciągu dnia nie możesz normalnie funkcjonować
  • Jesteś rozdrażniona
  • Cierpią na tym pozostałe relacje, np. z mężem albo przenosisz swoją złość także na dziecko
  • Jesteś zmuszona albo potrzebujesz wyjechać np. na cały dzień i noc.

… To musisz zmienić Wasze nocne rodzicielstwo.

Nasza córeczka od samego urodzenia, do tej pory ( Ma prawie 14 miesięcy ) nie rezygnuje z jedzenia w nocy. Raz budzi się częściej, raz rzadziej.
To pobudki z płaczem, które zazwyczaj koi tylko pierś mamy.

Jest kilka metod, by odzwyczaić od nocnego karmienia. Każdy musi odnaleźć tę odpowiadającą sobie i swojemu maluszkowi.

My próbowaliśmy wielu rzeczy, które u innych osób się sprawdzały:

  • Nakarmienie dziecka porządnie w ciągu dnia i wieczorem – nie zadziałało.

Jeśli u Ciebie też się nie sprawdza, to znaczy, że maleństwu nie chodzi tak na prawdę o jedzenie. Zwyczajnie kojarzy pierś mamy z błogim zasypianiem.

  • Wyciszanie, rytuały wieczorne, żeby wiedziało, że to już noc i pora spania – Tosia i tak się budziła
  • Spanie w łóżeczku albo spanie z rodzicami – ten sam efekt, a raczej jego brak
  • Podawanie wody w butelce na wypadek, gdyby dziecko było zwyczajnie spragnione – nasza panna nigdy nie lubiła tego zamiennika piersi.
  • Więcej czułości, dotyku, noszenia w ciągu dnia – ciągłe nocne karmienia bywają sygnałem od dziecka, żeby zwolnić z jego usamodzielnianiem. U nas to bez znaczenia.
  • Pojawianie się taty, zamiast mamy. Tutaj jest nadzieja. Po pierwszej, a czasami nawet po drugiej pobudce, Tosia pozwala się uśpić Tacie. Jest jednak moment, kiedy nie daje za wygraną. Muszę przyjść ja, bo ten płacz jest przeraźliwy. Podejrzewam, że z czasem, gdybyśmy byli bardziej odporni, nauczyłaby się usypiać w ramionach taty za każdym razem. I może byłby to klucz do odzwyczajenia od nocnych karmień?

W takim przypadku można wybrać czas długiego weekendu, kiedy tata nie musi wstawać do pracy.
Najlepiej, gdyby mama w te noce spała w drugim pokoju.

( Jej bliskość fizyczna może być czynnikiem budzącym ssaka na jedzenie. Gdy jednak śpicie razem, dostęp do źródła mleka powinien być jak najbardziej ograniczony – dokładne ubranie się i przykrycie kołdrą. Może podczas zbyt długiego poszukiwania piersi, dziecko zrezygnuje z posiłku i zaśnie).

Z każdym dniem przychodziłaby ona do dziecka o późniejszej godzinie. Próbowałaby wtedy usypiać je w ramionach, w ostateczności dopiero karmiąc.

Tylko czy to nie wygląda znów na jakiś trening? Czy nie lepiej poczekać aż ono samo się odzwyczai?
Pewnie tak, ale jeśli nocne karmienie stało się już bardzo uciążliwe, to trzeba w możliwie najmniej inwazyjny sposób trochę pomóc naturze naszego dziecka. Takie jest moje zdanie, choć nie podjęłam decyzji, co zrobię w sprawie swojego nocnego ssaka.

Innym rozwiązaniem na zakończenie nocnych karmień,  którego my jeszcze nie próbowaliśmy może być:

  • Tłumaczenie. Mówienie, że piersi – lub jakkolwiek nazywasz je z dzieckiem – poszły spać i dziecko też powinno. Na to na pewno potrzeba sporo czasu, cierpliwości i… starszego dziecka, które nas w ogóle zrozumie.

 

Pamiętaj Mamo o swojej intuicji i obserwacji dziecka. O tym, żeby wszystko robić stopniowo i nie zostawiać go nagle samego sobie. Musi mieć zastępstwo, najlepiej taty. Inaczej naruszymy jego zaufanie,

Jeśli po kilku dniach takiego odstawiania będzie zachowywało się inaczej – stanie się marudne, bardziej przyklejone do Ciebie w ciągu dnia – to znaczy, że za szybko próbujesz je usamodzielnić. Bo spanie całą noc bez jedzenia, to przecież taki krok do samodzielności.

 

Jeśli jeszcze nie czytałaś/eś o Rodzicielstwie Bliskości, kliknij.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.