Macierzyństwo

Dzień Matki – katastrofa.

26 maja, 3 nad ranem:
Obudził mnie głos mówiący przez megafon: ,,Drodzy mieszkańcy, proszę pozamykać okna i nie wychodzić z domu”. Zamarłam. Obudziłam męża. Pozamykaliśmy okna.
O co chodzi? Co się stało? Milion myśli.
Gdzie telefon? Czytam sms od mamy: ,,…Pożar wysypiska śmieci”.
Wyjrzeliśmy przez okno.
Czarny kłąb dymu… Tak blisko nas. Wystający zza pobliskich drzew i otaczający nasze bloki.

Ma się palić kilka dni… Jakie świństwo musi być w powietrzu. Co z moją Tosią? Poczułam ogromny strach o jej zdrowie i resztę nocy nasłuchiwałam czy nie kaszle i nie dusi się. Wyjeżdżamy z miasta.
Do Płocka.
A tam Tosia popisuje się swoją nową umiejętnością – samodzielnym chodzeniem… Teraz to już głównie ona wyznacza kierunek – zawsze w tę drugą stronę… Nie tam, gdzie bezpiecznie. Nie tam, gdzie chcemy się przemieścić, żeby szybciej dojść do celu. Tam, gdzie są progi, schody i śmieci. Pod nogi kelnerów niosących gorące dania. Pod koła rowerów.
Choć widok takiego człapiącego człowieczka jest przesłodki, to jest to już oficjalny koniec spokojnego siedzenia w wózku, kojcu, krzesełku.
Tosia poczuła, jak to super jest chodzić i chce to robić non stop.
Karmienie trwa krócej, przytulanie też.
Ruszam mamo!
Co do dnia Matki…
Cóż… Od niej wszystko się zaczęło.
Najpierw przy pomocy taty zakorzeniła nas w swoim ,,brzuszku”.
Potem nosiła w nim ostrożnie, dzieliła się tlenem i substancjami odżywczymi.
Gdy byliśmy gotowi, pozwoliła nam wydostać się na ten świat. Dalej nas karmiła i pielęgnowała.
Uczyła i pokazywała kolejne fascynujące rzeczy. Była naszą ostoją bezpieczeństwa. Najlepszą przytulanką i towarzyszką.
Z czasem staliśmy się samodzielni. Bardziej niezależni. Zaczęliśmy wybierać towarzystwo innych i kolejne ramiona. Jednak mama to nasz początek. Nasz najlepszy start, na jaki było ją stać. Pomimo wszelkich przeciwności. Emocjonalnych, zdrowotnych, finansowych… Doceńmy to, co od niej mamy.
O tym, jaką jestem mamą, tu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.