Zdrowe odżywianie

Karmisz piersią dłużej niż rok? Koniecznie przeczytaj. Defekty mleka mamy.

Mleko mamy to ,, superfood”, to najlepsze co może jeść dziecko. Nawet do 2 roku życia i dłużej. Zachwalam je i szczegółowo opisuję w tym artykule.

Jednak musi mieć ono jakąś niedoskonałość. Ma trochę za mało,  jak na potrzeby rosnącego dziecka, witaminy D i K, które każdy swojemu maleństwu suplementuje. Jest też dość ubogie w żelazo.

 

Niemowlę do ok. 6 miesiąca życia ma zapasy tego pierwiastka z życia płodowego. Później musi dostawać ten składnik z zewnątrz – najlepiej z naturalnych źródeł. O tym za chwilę.

 

Wyjątkiem są dzieci urodzone przed 37 tygodniem ciąży. Ich zapasy żelaza wyczerpują się wcześniej.

Zaleca się, by dostawały jego suplementację przez pierwszy rok życia, zwłaszcza jeśli karmione są piersią.

Także noworodki z bardzo małą masą urodzeniową oraz dzieci mam z cukrzycą, mogą mieć mniejsze zasoby tego pierwiastka. Znaczenie ma też czas odcięcia pępowiny. Można zyskać dodatkowe ilości żelaza, wystarczające na około 2 miesiące dłużej, jeśli przyjmujący poród pozbędzie się jej później.

 

To właśnie niedobór żelaza występuje na całym świecie najczęściej, a dzieci narażone są na nie szczególnie ze względu na szybki wzrost. O tym, jak ważne jest żelazo, o jego źródłach i zapotrzebowaniu,  pisałam tutaj.

 

Jego niedobory w pierwszych latach życia skutkują deficytami w rozwoju ruchowym, umysłowym, społecznym, emocjonalnym (Badania 1, 2).  

 

Niestety dzieci karmione piersią dłużej niż rok są bardziej narażone na to schorzenie. Najadając się mlekiem ( ubogim w żelazo ), zjadają mniejsze ilości bogatych w ten pierwiastek posiłków.

 

 Mleko modyfikowane jest wzbogacone w żelazo, jednak gorzej przyswajalne, więc  i w tym przypadku istotne jest jedzenie naturalnych jego źródeł.

 

 

Jednak nie biegnij od razu do lekarza po skierowanie na wkłucie się w żyłę Twojego dziecka. A co gorsza, nie idź do apteki po suplement. Piszę to po przeczytaniu badań, zaleceń, ale też po własnych przemyśleniach, obserwacjach dziecka i rozmowach z lekarzem.

Instytut Pediatrii zaleca badanie poziomu i podawanie suplementów żelaza.

Badania mówią, że dziecko karmione ponad rok piersią, urodzone trochę za wcześnie i z niską masą urodzeniową – wypisz, wymaluj moja Tosia! – jest bardzo narażone na niedobory żelaza.

Lekarz nie każe badać żelaza. Ja nie podaje suplementu.

Dlaczego?

Moje dziecko nie ma żadnych niepokojących objawów. Ładnie przybiera na wadze. Nie jest ospałe, osłabione, nie choruje. Je mięso lub inne pokarmy bogate w żelazo i witaminę C dwa razy dziennie.

Nie pije mleka krowiego. Nabiał je sporadycznie.  (Wapń w mleku krowim hamuje, a witamina C zwiększa wchłanianie żelaza. Sery i inne przetwory mleczne najlepiej podawać w osobnych posiłkach).

Nie należy jakoś przesadnie panikować, ale przyjąć do wiadomości fakt, że mleko w pewnym momencie nie wystarczy i trzeba spróbować przemycić dziecku posiłki z żelazem. Czyli nie cieszmy się, ze zjadło suchą bułę i się nią zapchało.

Kaszki zbożowe dla niemowląt? Wybierajmy te z jak najmniejszą ilością dodatków.

Nie mogą być one podstawowym źródłem żelaza –  zboża zawierają fityny, związki blokujące jego dobre przyswajanie. Jednak są dobrym rozwiązaniem, dla osób, których dzieci odmawiają jedzenia naturalnych źródeł tego minerału.

Ideałem byłoby podawanie produktów zwierzęcych ( hemowe żelazo), uzupełnianych roślinnymi ( z żelazem niehemowym ).

Wiele dzieci nie chce też jeść łyżeczką, więc co wtedy? Znalazłam przepis, gdzie taką kaszkę mama dodała do placuszków.

Podrzucam dla osób, których dzieci np. gardzą mięsem, jajkami, strączkami czy jedzeniem łyżeczką właśnie.

Myślę, że można też zrobić na bazie kaszki coś w stylu omleta – wprost do rączki.

Pamiętajmy, ze trzeba proponować coś czasami kilka razy, aż w końcu dziecko zdecyduje się tego spróbować.  U nas tak było z jajkiem.

 

Moja Antonina, jeśli łyżką, to sama, a to na razie słabo jej wychodzi, więc zajada rączkami.

Co jemy żelaznego?

Kawałki kurczaka, indyka, wątróbki, wołowiny, wieprzowiny, także kiełbasy bez strasznych dodatków – białą zajada się od Świąt.

ryby

jajko

Gotowaną ( lub czasami na szybko z puszki niestety ) fasolę lub cieciorkę,

Pastę z soczewicy lub cieciorki (hummus, jeszcze lepsza opcja, bo z dodatkowym źródłem żelaza, jakim jest sezam ) – Ulepione kuleczki lub podane łyżeczką.

Kawałki brokuła, ziemniaka

Omlet z mąką owsianą

Płatki kukurydziane z żelazem. Tak wiem, że kukurydza też nie jest najzdrowsza

Makaron z pesto z natki pietruszki , czy szpinaku ( można też kupić – w ,,Biedronce” ! makaron z ciecierzycy i z zielonego groszku).

Kawałeczki tofu – mamy zamiar wypróbować, bo to świetna dawka żelaza

Jeśli zapewnisz dziecku takie posiłki – 1-2 porcje, dołączysz do nich warzywa lub owoce bogate w witaminę C, raczej nie powinieneś obawiać się niedoborów. Chyba, że wystąpią niepokojące objawy. Wtedy zgłoście się do lekarza, żeby skierował Was na odpowiednie badania,

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.